Stanisław wie dokładnie, co chce powiedzieć.
Nie potrafi tylko tego złożyć.
Stanisław ma 68 lat. Trzy miesiące temu przeszedł udar. Rozumie niemal wszystko — ale udar zniszczył tę część mózgu, która skleja słowa w zdania: kolejność, końcówki, wszystkie „mnie”, „bo”, „żeby”. Lekarze nazywają to afazją. On nazywa to więzieniem.
Tradycyjne aplikacje AAC każą mu szukać słów w katalogu: kategoria Ciało, podkategoria, potem od nowa Czynności… Dwadzieścia dotknięć — a on po piątym nie pamięta, po co zaczął, bo udar uszkodził też pamięć roboczą. Zniechęca się. Milknie. A milknięcie to najgorsze, co może wydarzyć się w rehabilitacji.
Resono robi coś odwrotnego: przyjmuje dokładnie to, co Stanisław ma w głowie — pojedyncze słowa, w dowolnej kolejności — i pokazuje mu kilka gotowych, poprawnych zdań do wyboru. Rozpoznać jest o wiele łatwiej, niż ułożyć. Jedno dotknięcie, przycisk MÓW — i tablet wypowiada zdanie jego własnym głosem, odzyskanym z nagrań z wesela wnuczki.